Narzędzia dla scenarzysty

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że bezpowrotnie już minęły czasy tworzenia scenariuszy filmowych i innych tekstów literackich na maszynach do pisania, które zostały całkowicie zastąpione przez komputery. Nikt też nie pisze już niczego na kartce papieru – zbyt to problematyczne, słabe możliwości edycji, podatność kartki na zniszczenie, czy też zagubienie oraz zwyczajna wygoda elektronicznego pisania sprawiają, że papier staje się potrzebny tylko wtedy, gdy nasze dzieło zostało już w całości ukończone.

Komputer, jako narzędzie pracy dla pisarza i scenarzysty posiada także dziesiątki innych możliwości, które ułatwiają pracę. W tym artykule postaram się opisać kilkanaście programów, z których korzystam przy pisaniu. Dzięki nim udało mi się stworzyć całkiem wygodne i bezpieczne środowisko pracy.

Edytor tekstu, czyli podstawowe narzędzie pracy dla scenarzysty

Mój wybór padł na płatny Pages z pakietu iWork. Głównie ze względu na znakomity szablon scenariusza, możliwość przełączania się między stylami przy pomocy klawiszy funkcyjnych od F1 do F12 oraz bogate funkcję eksportu. Program ten jest jednak dostępny tylko na systemy Mac OS X. Jako alternatywę polecam więc darmowy LibreOffice, do którego wcześniej przygotowałem specjalny szablon ułatwiający pisanie scenariusza. Inne alternatywy to płatny i zapewne dobrze każdemu znany MS Office, lekki i darmowy AbiWord czy też specjalnie przygotowany z myślą o pisaniu scenariuszy i dramatów teatralnych Celtx, którego możemy pobrać za darmo pozbawionego jednak niektórych funkcji. I chociaż dobry edytor może nam znacznie ułatwić pracę nad scenariuszem, to pamiętajmy, że żaden edytor nie napisze za nas scenariusza. Jeśli komuś nie szkoda 45 dolarów, to warto zainteresować się programem Scrivener 2 – profesjonalnym edytorem stworzonym specjalnie z myślą o pisarzach, posiadającym także możliwość pisania scenariuszy filmowych. Program ten jest prawdziwym kombajnem do pisania, czy też niezwykle rozbudowanym studiem pisarskim. Poza samym edytorem, gdzie pracujemy nad tekstem, możemy w nim rozpisywać drabinki, zbierać inspirujące materiały, tworzyć notatki, czy też tablice korkowe wizualizujące strukturę tekstu, a tylko mały wycinek tego, co ten program potrafi. Program ten możemy także pobrać za darmo w 30 dniowej próbnej wersji.

Edytor tekstu do pracy grupowej

 

Czasem trzeba popracować na scenariuszem z drugim scenarzystą, producentem, czy też z reżyserem. Warto więc mieć pod ręką jakiś edytor, który umożliwia zdalną pracę przez internet. Od jakiegoś czasu słyszy się o wprowadzaniu takiej funkcji do wirtualnych wersji dużych edytorów, które wymieniłem w punkcie pierwszym. Darmowa wersja beta pakietu iWork nie posiada jeszcze możliwości pracy grupowej, jednak wydaje się, że to tylko kwestia czasu, aż Apple zdecyduje się coś takiego zaimplementować, czego osobiście nie mogę się już doczekać. Microsoft w swoim płatnym pakiecie Office 365 daje nam taką możliwość, chociaż przyznam się szczerze, że nie miałem jak jej przetestować, Celtx wymaga od nas kupna konta premium, a LibreOffice rozwija się tak wolno, że raczej nie doczekamy się takiej opcji przez najbliższych kilka lat. Obecnie najlepszym narzędziem do pracy w grupie nad jednym tekstem, są Dokumenty Google. Łatwość udostępniania, funkcje importu i eksportu dokumentów, wbudowany czat, kolorowe znaczniki reprezentujące każdego, kto właśnie edytuje dany dokument oraz oczywiście znakomicie działająca grupowa edycja na żywo sprawiają, że jest to na chwilę obecną narzędzie bezkonkurencyjne.

Dokumenty Google - jak zacząć? Poradnik dla początkujących | Antyweb

Chmura – kopia zapasowa i synchronizacja w jednym

 

Stare powiedzenie mówi, że ludzie dzielą się na tych, którzy robią kopie zapasowe, oraz na tych, którzy dopiero będą je robić. Do automatycznego robienia kopii zapasowych najlepiej nadają się popularne ostatnio chmury. Wymagają one jednak od nas pewnego przestawienia się w porządkowaniu naszych dokumentów. Większość popularnych chmur tworzy bowiem w naszym systemie dodatkowy folder, do któremu musimy przenieść wszystkie nasze dokumenty, na których nam zależy. W zamian otrzymujemy bezpieczną kopię dokumentów tworzoną natychmiastowo, a także możliwość pracy na kilku komputerach jednocześnie! Jeśli więc korzystasz z chmury, to możesz zacząć pisać swój scenariusz na laptopie, aby w połowie dnia przenieść się na komputer stacjonarny, gdzie czekać będzie na ciebie automatycznie zsynchronizowana, ostatnia wersja twojego tekstu. Bez potrzebny przenoszenia go na zewnętrznych nośnikach.

Rozwiązań tego typu na na rynku kilka. Wymieńmy chociażby Dysk Google oferujący 15GB wolnego miejsca, SkyDrive firmy Microsoft z 7GB, UbuntuOne pozwalający na synchronizacje dowolnego katalogu i dający nam na starcie 5G, czy też iCloud działający tylko na systemach Apple, jednak działający niemalże przeźroczyście dla użytkownika. Ja chciałbym wam jednak polecić jedno z pierwszych narzędzi tego typu, mianowicie Dropbox. Usługa ta jest dostępna na wszystkie systemy operacyjne, zarówno mobilne, jak i tradycyjne, więc nie będziemy mieli żadnych problemów z synchronizacją między różnymi maszynami. Chmura ta działa stabilnie, szybko i rozwija się bardzo dynamicznie, w dodatku ma masę funkcji, których nie znajdziemy w innych tego typu usługach.I chociaż na samym początku oferuje nam zaledwie 2GB wolnego miejsca (co na dokumenty w zupełności wystarczy) to bardzo szybko możemy za darmo rozwinąć sobie przestrzeń aż do 19GB dzięki systemowi linków polecających. Po wygenerowaniu takiego linka, my, a także osoba rejestrująca się z podanego przez nas odnośnika, otrzymujemy dodatkowe 500MB wolnego miejsca. Bardzo pomysłowy sposób na promocję. Jeśli chcecie spróbować Dropboksa i otrzymać dodatkowe 500MB.

Brudnopis, czyli system żółtych karteczek

Dzisiejsze, najczęściej panoramiczne ekrany komputerów są tak duże, że po otwarciu edytora tekstu, często zostaje po bokach mnóstwo niezagospodarowanej przestrzeni. Warto zawęzić sobie okno edytora, a wolną przestrzeń wykorzystać na notatki, które ułatwią nam pracę. Kiedyś pewnie wykorzystywało się w tym celu tablicę korkową, która wisiała sobie nad maszyną do pisania, lub zwyczajnie przyklejało się żółte karteczki do obudowy monitora. Dziś warto się zainteresować programami do robienia notatek, typu „żółte karteczki”, które możemy przypinać sobie na pulpit wokół okna naszego edytora tekstu. Ja sam zazwyczaj w takim brudnopisie mam notatki ze strukturą scenariusza, krótkie opisy bohaterów, pomysły na kolejne sceny, albo nawet odrzucone fragmenty, które mogą przydać się w innych miejscach. Osobiście korzystam z programu Notatki dołączonego do systemu Mac OS X, które dodatkowo synchronizują mi się w chmurze. System Windows w najnowszej wersji posiada podobny program – Sticky Notes (dostępny pod nazwą Żółte karteczki). Ciekawą alternatywą jest program Tomboy, który świetnie integruje się z chmurą Ubuntu One. Taki prosty notatnik, który możemy przypiąć do pulpitu może naprawdę ułatwić nam pracę.

Evernote, czyli nasz prywatny magazyn inspiracji

Przeglądając codziennie internet, z pewnością natrafiamy na masę artykułów, które mogą stać się inspiracją dla naszych scenariuszy. Większość z was pewnie natychmiast dodaje takie znaleziska do zakładek, aby w przyszłości z nich skorzystać. Zakładki nie są jednak dobrym rozwiązaniem. Raz, że artykuł po jakimś czasie może zniknąć z sieci, lub dostęp do niego może stać się płatny, dwa, że odnalezienie właściwego tekstu w gąszczu zakładek może zająć nam mnóstwo czasu, i trzy, po którejś z kolei awarii komputera lub przeglądarki możemy stracić cały nasz zbiór zakładek. Idealnym rozwiązaniem tego problemu jest Evernote – prawdziwy kombajn do gromadzenia artykułów z internetu, narzędzie, które obecnie nie ma żadnej alternatywy na rynku. Evernote pozwala nam zapisywać na stałe kopię znalezionych artykułów, pozwala tworzyć notatki, magazynować skany, grafiki oraz całe teksty. Dzięki wtyczce do naszej przeglądarki, zapisanie artykułu w Evernote jest banalnie proste, a dzięki programowi komputerowemu i systemowi tagów, przeglądanie oraz katalogowanie tekstów jest szybkie i łatwe. Dodatkowo dzięki interfejsowi internetowemu, możemy mieć dostęp do naszego magazynu z dowolnego komputera. Wspomnę jeszcze tylko o synchronizacji między kilkoma komputerami, o notatnikach współdzielonych z innymi użytkownikami oraz o tym, że program w podstawowej i zupełnie wystarczającej nam wersji jest darmowy. Evernote ściągniesz z tego miejsca.

Dodatkowo jako uzupełnienie do Evernote polecam takie usługi, jak Readability lub Evernote Clearly, które w łatwy sposób, za pomocą jednego tylko kliknięcia, zamieniają kolorową stronę internetową w czysty dokument, pozbawiony reklam, odsyłaczy do sieci społecznościowych i innych zbędnych elementów. Tak przetworzony artykuł czyta się znacznie przyjemniej.

Mapy myśli

Każdy słyszał z pewnością historię o Kubricku, który siedząc na samym środku pokoju hotelowego, otoczony setkami pojedynczych karteczek, układał scenariusz Lśnienia. Pracując w ten sposób mógł łączyć ze sobą poszczególne sceny, przestawiać dowolnie ich kolejność, wyrzucać te, które spowalniały akcję i dodawać nowe. Takie wizualne spojrzenie na scenariusz okazuje się bardzo przydatne w początkowym etapie pracy, a przygotowany szkielet znacznie ułatwia pisanie pierwszej wersji tekstu. Dziś możemy łatwo skorzystać z tej metody, dzięki aplikacjom służącym do tworzenia map myśli. Najpopularniejsze narzędzia do tworzenia map myśli, to darmowy Xmind oraz dostępny tylko w przeglądarce MindMeister.

Oczywiście wszystkie te programy to tylko propozycje, w dodatku jest to wybór mocno subiektywny i czasem ograniczony systemem operacyjnym. Z chęcią poczytam w komentarzach, z jakich programów wy korzystacie, i w jaki sposób ułatwiają wam one codzienną pracę nad tekstem. Mam nadzieję, że mnie zaskoczycie i pokażecie mi coś, o czym nie wiedziałem, a co znacznie ułatwia pisanie. Zapraszam do komentowania.